Rozstanie już postanowione, tylko rata wciąż wychodzi z jednego konta i nikt nie wie, czyjego. Rozwód a wspólny kredyt hipoteczny to dwie sprawy prowadzone równolegle: sąd dzieli majątek, bank ani przez chwilę nie przestaje traktować was jako dłużników solidarnych. Ta książka pokazuje, gdzie te dwie logiki się rozjeżdżają, jakie są realne drogi wyjścia i w jakiej kolejności się je sprawdza. Trzydzieści dni na uporządkowanie tego, co da się uporządkować bez wyroku.
Dla kogo jest ta książka
Dla osoby, która ma wspólny kredyt hipoteczny i rozstanie w toku albo dopiero przed sobą. Także dla kogoś, kto wyprowadził się z mieszkania i dalej płaci, i dla kogoś, kto został w mieszkaniu i nie wie, na jakiej podstawie. Książka nie zajmuje się przebiegiem rozwodu ani opieką nad dziećmi — wyłącznie hipoteką i rozliczeniem mieszkania.
- Jeśli wyprowadziłeś się z mieszkania i nadal płacisz połowę raty za lokal, w którym nie mieszkasz.
- Jeśli druga strona przestała płacić i bank zaczyna kontaktować się z tobą.
- Jeśli usłyszałeś w banku, że „nie da się przepisać kredytu”, i nie wiesz, czy to koniec tematu.
- Sytuacja, w której chcecie sprzedać mieszkanie, ale kredyt przewyższa albo prawie dorównuje jego wartości.
- Jeśli jedno z was chce zostać w mieszkaniu i spłacić drugie, ale nie wiecie, jak to policzyć.
- Jeśli macie ustne ustalenia i chcecie je zapisać, zanim sprawa trafi do sądu.
- Jeśli kredyt był brany przed ślubem albo tylko jedno z was jest właścicielem, a oboje są kredytobiorcami.
Co znajdziesz w środku
Osiem rozdziałów prowadzących od ustalenia stanu faktycznego do konkretnych rozwiązań. Punktem wyjścia jest rozdzielenie dwóch porządków: umowy z bankiem i podziału majątku, bo pomylenie ich jest źródłem większości błędów. Dalej idzie przegląd dróg wyjścia, dwa scenariusze uchodzące za oczywiste, a bywające pułapką, i rozmowa z bankiem.
- Rozdział 1: ustalenie punktu wyjścia — dokumenty, wysokość zadłużenia, stan prawny nieruchomości.
- Rozdział 2: bank a sąd — dlaczego wyrok o podziale majątku nie zmienia umowy kredytowej.
- Rozdział 3: pięć dróg wyjścia opisanych obok siebie, z warunkami i konsekwencjami każdej.
- Rozdział 4: dwa scenariusze, które kuszą — z opisem, kiedy prowadzą do problemu.
- Rozdział 5: rozmowa z bankiem — przepisanie kredytu i zwolnienie z długu, czyli o co i jak wnioskować.
- Rozdział 6: ugoda, podział majątku i rozliczenie zapłaconych rat między wami.
- Rozdział 7: granica poradnika — sprawy, w których potrzebny jest pełnomocnik.
- Rozdział 8: plan na 30 dni, checklista dokumentów i wzór porozumienia co do kredytu i mieszkania.
Czego w niej nie ma
Nie ma tu obietnicy, że bank zwolni cię z długu — decyzja zależy od zdolności kredytowej osoby, która ma zostać przy kredycie, i żaden poradnik na to nie wpływa. Nie ma nazw banków ani porównania ofert. Nie ma opinii prawnej na temat waszego podziału majątku i nie zastępuje to rozmowy z pełnomocnikiem, jeśli sprawa idzie do sądu. Nie ma też wyliczeń podatkowych dla twojej sytuacji ani kwot i wskaźników podanych jako pewnik. Jest opis mechanizmów: solidarnej odpowiedzialności, rozliczenia nakładów i tego, co realnie da się ustalić między sobą, zanim zapadnie wyrok.
Najczęstsze pytania
Czy rozwód dzieli kredyt na pół?
Nie. Wyrok rozwodowy i podział majątku działają między wami, a wobec banku dalej odpowiadacie solidarnie — bank może żądać całości od każdego z osobna, niezależnie od ustaleń. Zmiana strony umowy wymaga zgody banku, a nie orzeczenia sądu. Rozdział drugi wyjaśnia tę różnicę i to, co z niej wynika w praktyce.
Czy da się przepisać kredyt na jedną osobę?
Bank może zwolnić jednego z kredytobiorców z długu, jeśli pozostała osoba wykaże zdolność kredytową na całą ratę. Bywa, że pomaga dodatkowe zabezpieczenie albo zmiana warunków umowy. Rozdział piąty opisuje, jak przygotować taki wniosek i jakich dokumentów bank zwykle wymaga.
Kto powinien płacić ratę po wyprowadzce?
Wobec banku obowiązek nie zmienia się z powodu wyprowadzki. To, kto faktycznie płaci, ma jednak znaczenie przy późniejszym rozliczeniu — zapłacone raty mogą podlegać rozliczeniu między byłymi małżonkami. Rozdział szósty pokazuje, jak dokumentować wpłaty, żeby dało się to potem wykazać.
Co, jeśli druga strona przestanie spłacać?
Zaległość obciąża oboje kredytobiorców i wpływa na historię kredytową każdego z nich, nawet gdy jedno płaci regularnie. Dlatego przy narastających opóźnieniach czas gra przeciwko obu stronom. Rozdział czwarty opisuje możliwe reakcje, zanim sprawa przejdzie do windykacji.
Czy warto sprzedać mieszkanie przed rozwodem?
Sprzedaż bywa najprostszą drogą wyjścia z solidarnego zobowiązania, ale wymaga zgody obu stron i zamknięcia kredytu z ceny sprzedaży. Komplikacje pojawiają się, gdy zadłużenie jest zbliżone do wartości nieruchomości. Rozdział trzeci zestawia ten wariant z pozostałymi drogami.
Czy ustne ustalenia między nami mają znaczenie?
Wobec banku nie mają, między wami mogą mieć — ale tylko wtedy, gdy da się je udowodnić. Spisane porozumienie porządkuje, kto płaci, kto mieszka i jak rozliczacie nakłady, i bywa punktem wyjścia do ugody sądowej. Wzór takiego porozumienia jest w rozdziale ósmym.
Hipoteka przeżywa rozstanie o wiele lat i sama się nie rozwiąże. Ta książka pokazuje, które z tych spraw da się zamknąć teraz, a które wymagają sądu.




