Masz zaległość, której nie spłacisz jednorazowo, i wiesz, że kolejne wezwanie przyjdzie za dwa tygodnie. Wniosek o rozłożenie długu na raty bywa przyjmowany, ale nie dlatego, że opisze się w nim trudną sytuację, tylko dlatego, że proponuje ratę możliwą do udźwignięcia i popartą dokumentami. Ta książka pokazuje, jak policzyć taką ratę, jak udokumentować swoją sytuację i jak napisać pismo, które wierzyciel może rozpatrzyć pozytywnie.
Dla kogo jest ta książka
Dla osoby zadłużonej, która chce rozwiązać sprawę, zanim wejdzie do niej komornik, i dla kogoś, kto już próbował się dogadać i dostał odmowę bez wyjaśnienia. Książka rozróżnia trzy typy wierzycieli, bo do każdego pisze się inaczej i każdy patrzy na inne rzeczy. Nie ocenia twojej zdolności do spłaty ani nie obiecuje zgody.
- Jeśli masz zaległość wobec firmy, urzędu skarbowego albo składek i nie wiesz, do kogo najpierw napisać.
- Jeśli otrzymałeś wezwanie do zapłaty i chcesz zaproponować spłatę, zanim sprawa trafi do sądu.
- Sytuacja, w której masz kilku wierzycieli naraz i musisz podzielić między nich to, co zostaje po opłatach.
- Jeśli poprzedni wniosek został odrzucony i nie wiesz, co poprawić.
- Jeśli rozmawiasz telefonicznie z działem windykacji i boisz się powiedzieć coś, co pogorszy twoją sytuację.
- Osoba, która ma nieregularne dochody i nie wie, jak wykazać je we wniosku.
- Jeśli zgoda na raty już zapadła, a ty nie masz pewności, co się stanie przy jednej spóźnionej wpłacie.
Co znajdziesz w środku
Osiem rozdziałów w kolejności, w jakiej pisze się skuteczny wniosek: najpierw ustalenie, z kim właściwie rozmawiasz, potem policzenie raty, potem dokumentacja, potem samo pismo. Dopiero na końcu rozmowa i to, co dzieje się po złożeniu. W książce są trzy wzory pism, dostosowane do różnych typów wierzycieli.
- Rozdział o ustaleniu wierzyciela: kto realnie jest stroną, czy dług został sprzedany, kto ma prawo do rozstrzygnięcia wniosku.
- Metoda liczenia raty, która się obroni, z rozbiciem budżetu domowego na pozycje, o które pyta wierzyciel.
- Rozdział o dokumentowaniu sytuacji materialnej: jakie zaświadczenia i wyciągi warto załączyć, a co osłabia wniosek.
- Trzy wzory pism: do wierzyciela prywatnego, do urzędu skarbowego i w sprawie zaległości składkowych.
- Rozdział o rozmowie telefonicznej i mailowej, z listą sformułowań, które warto zapisać, i tych, których lepiej nie używać.
- Instrukcja postępowania po złożeniu wniosku: czego się spodziewać, kiedy dopytywać, co robić przy odmowie.
- Rozdział o skutkach opóźnienia w spłacie ustalonych rat i o tym, jak reagować, gdy raty przestają być wykonalne.
- Rozdział graniczny oraz plan działania rozpisany na trzydzieści dni.
Czego w niej nie ma
Nie ma tu obietnicy, że wierzyciel się zgodzi, bo decyzja należy do niego i zależy od jego wewnętrznych zasad oraz od twojej sytuacji. Nie ma sposobu na umorzenie długu ani na uniknięcie spłaty. Nie ma nazw firm windykacyjnych ani banków, nie ma też porad, jak zabezpieczyć majątek przed wierzycielem, bo to bywa działaniem na własną szkodę. Nie znajdziesz kwot ani progów podanych jako pewne, bo zmieniają się w czasie. To publikacja wydawnictwa. Znajdziesz metodę liczenia, dokumenty i wzory pism, które zwiększają szanse na rozpatrzenie sprawy.
Najczęstsze pytania
Jak napisać wniosek o rozłożenie długu na raty?
Skuteczne pismo ma trzy części: oznaczenie zobowiązania, konkretną propozycję liczby i wysokości rat wraz z terminem pierwszej wpłaty oraz uzasadnienie poparte dokumentami. Wersja bez konkretnej propozycji zwykle wraca z prośbą o uzupełnienie. W książce są trzy gotowe wzory z komentarzem, co gdzie wpisać.
Jaką ratę zaproponować, żeby wierzyciel się zgodził?
Taką, którą realnie zapłacisz przez cały okres, a nie najwyższą, na jaką cię chwilowo stać. Zerwana ugoda pogarsza pozycję bardziej niż niższa rata od początku. Rozdział drugi zawiera metodę liczenia opartą na rzeczywistych wydatkach i pokazuje, jak przedstawić wynik w piśmie.
Czy wniosek o raty wstrzymuje egzekucję?
Samo złożenie wniosku nie zatrzymuje automatycznie prowadzonych czynności, choć w niektórych trybach można wnioskować o wstrzymanie. Dlatego książka kładzie nacisk na to, żeby pisać wcześnie, jeszcze przed skierowaniem sprawy dalej. Rozdział szósty opisuje, co robić na kolejnych etapach.
Czy rozmawiać z windykatorem przez telefon?
Można, ale warto ustalenia potwierdzać na piśmie, bo to one liczą się później. Rozdział piąty ostrzega przed sformułowaniami, które bywają traktowane jako uznanie długu, i podpowiada, jak prosić o przesłanie stanowiska mailem, zamiast negocjować na gorąco.
Odmówili mi rat, co dalej?
Sprawdź najpierw, czego zabrakło: konkretnej propozycji, dokumentów czy uzasadnienia. Rozdział szósty opisuje, jak wygląda ponowny wniosek i kiedy ma szanse, a rozdział siódmy podaje sytuacje, w których warto rozważyć zupełnie inną ścieżkę, w tym rozmowę z doradcą lub prawnikiem.
Co się stanie, jeśli spóźnię się z ratą?
Zwykle ugody i decyzje zawierają zapis o skutkach opóźnienia, często prowadzący do postawienia całej zaległości w stan wymagalności. Rozdział siódmy tłumaczy, na co patrzeć w treści dokumentu przed podpisaniem i jak reagować, gdy widzisz, że danej raty nie zapłacisz.
Wierzyciel rzadko reaguje na opis trudnej sytuacji, częściej na liczbę, którą da się zaakceptować. Ta książka służy do tego, żeby taką liczbę policzyć i obudować dokumentami.




